a
a
- Ptaki wodne przeniosły się w okolicę ciepłego kanału elektrowni. Najprawdopodobniej, dlatego, że przy panujących obecnie mrozach jest to jedyne miejsce w okolicy wolne od lodu - powiedział TR24 Dominik Marchowski, ornitolog.
Pracownicy elektrowni, którzy przyglądają się ptakom przypuszczają, że przyleciały do nas z Mazur, gdzie zamarzły zbiorniki wodne. Według Marchowskiego bardziej prawdopodobne jest, że przyleciały do Stalowej Woli z okolic Sandomierza lub Rzeszowa, gdzie zazwyczaj zimują.
Kormorany, czaple i kaczki mają u nas nie tylko ryby, ale i ciepło dzięki zrzucanej z elektrowni wody. - To woda pochłodnicza - poinformował nas pan Jerzy, pracownik ESW. - Najpierw pobierana jest woda z Sanu, która obecnie ma temperaturę ok. 0 st. C. Służy ona do chłodzenia urządzeń w elektrowni, a następnie jest wyrzucana kanałem do rzeki. Jej temperatura osiąga 17 st. C - dodał.
„Gdy wszyscy wiedzą, że coś jest niemożliwe, przychodzi ktoś, kto o tym nie wie, i on to robi.”
Albert Einstein
Kultura i rozrywka
Sport
Nasze sprawy
Styl życia
Religia
Tam warto być
Informator
Ogłoszenia
Redakcja
Kontakt
Reklama
Polityka prywatności
RSS