autor: Anna Tomczyk / 30.11.2009
a |a |a

Stalowowolanka odznaczona "Orderem Uśmiechu"

- Dzięki Tobie nasze życie jest piękniejsze. Jesteś dowodem na istnienie ludzi niosących pomoc bezinteresownie - tymi słowami dzieci ze stalowowolskiej Ochronki im. św. Brata Alberta podziękowały Zofii Ziomek. W dowód uznania przyznały jej „Order Uśmiechu", który w niedzielny wieczór „ciocia Zosia" odebrała z rąk kanclerza kapituły orderu, a zarazem Rzecznika Praw Dziecka - Marka Michalaka.

Zofia Ziomek znalazła się w gronie wielu ważnych osobistości z całego świata. Zofia Ziomek znalazła się w gronie wielu ważnych osobistości z całego świata.
fot. Anna Tomczyk +

Ceremonia była wyjątkowym wydarzeniem nie tylko, dlatego, że jest to pierwszy „Order Uśmiechu" w Stalowej Woli, ale także z tego powodu, że został przyznany w tak kameralnych warunkach. Kanclerz kapituły zaznaczył, że zazwyczaj odbywa się to na deskach teatrów lub w wielkich salach widowiskowych, które mieszczą liczną publiczność.

LEGITYMACJA NR 902

O nadaniu orderu Zofii Ziomek zdecydowali podopieczni ochronki. Wysłali list do kapituły z prośbą o odznaczenie „cioci Zosi". Michalak powiedział, że bardzo się ucieszył widząc list z naszego miasta. Wśród zasług pani Zofii, jakie wymieniły dzieci i młodzież we wniosku znalazły się: życzliwość, ciepło, otwartość, bezinteresowność i niesienie pomocy innym.

Ziomek została 902. kawalerem „Orderu Uśmiechu". Zanim jednak otrzymała legitymację została odznaczona medalem, pasowana różą na kwalera, a na koniec musiała wypić puchar soku z cytryny i uśmiechnąć się tak pięknie jak tylko to możliwe. - Cytryna oczyszcza, a róża ma moc dotknięcia serca sercem - mówił Michalak.

SZCZEGÓLNY WIECZÓR

- Jest mi niezmiernie miło i bardzo się cieszę - powiedziała Ziomek, dziękując wychowankom ochronki i tym, którzy wspierają działalność na rzecz dzieci. Pani Zofia zapewniła, że jeśli dyrektorka placówki zwróci się kiedykolwiek z prośbą o pomoc zawsze ją otrzyma.

- Pomagając, sama otrzymałam tak wiele, że nie wiem czy będę w stanie się za to odwdzięczyć - podkreśliła. Dzieciom życzyła, by zawsze czuły się kochane, bezpieczne i by mogły spełniać swoje marzenia. - Dziękuję za ten szczególny wieczór w moim życiu - zakończyła Ziomek.

ŁĄCZNIK, ANIOŁ I PRZYJACIEL

Janusz Bek powiedział, że Ziomek jest łącznikiem między WSE, a ochronką, której wielu wychowanków studiuje na tej uczelni lub jest jej absolwentami. Anna Miller, dyrektorka ochronki podkreślała, że dzięki pomocy „cioci Zosi" młodzież stąd ma szanse studiować. Zaznaczyła też, że dzięki pomocy Ziomek placówka ma sponsorów, a dzieci i młodzież mogą uczyć się języków obcych. Działalność „cioci" umożliwia także spotkania wychowanków ochronki ze znanymi ludźmi m.in. muzykami i aktorami.   - Zosiu jesteś naszym przyjacielem - mówiła Miller.

Poseł Antoni Błądek podziękował Ziomek za codzienny uśmiech, który niesie dzieciom, a wicestarosta Janusz Zarzeczny wyraził swoją radość z tego, że w Stalowej woli są tacy ludzie jak ona.

„Order Uśmiechu" to jedyne na świecie odznaczenie nadawane dorosłym przez dzieci za okazywane im serce, przyjaźń, dobroć i cierpliwość. Jak powiedział Michalak, 2/3 kawalerów orderu pochodzi z Polski. Wśród nich jest m.in. Matka Teresa, Jan Paweł II, Steven Spielberg, Dalajlama, Królowa Szwecji Sylwia, Anna Dymna, Irena Sendlerowa, a także pewna babcia z Krakowa. Nagroda przyznawana jest od 1968 roku. Pierwszym kawalerem orderu został światowej sławy chirurg - ortopeda z Poznania Wiktor Dega.


autor: Anna Tomczyk / 30.11.2009
 
Dodaj komentarz
Komentarze (1)

->
Na spotkaniu była obecna jeszcze pani po...
|zigi
2009.12.01
21:24
Na spotkaniu była obecna jeszcze pani poseł Renata Butryn, muszę przyznac, że wypowiedz posła Błądka a wypowiedz pani poseł Butryn bardzo sie różniła. Błądek ma duże braki intelektualne, jego wypowiedz była pusta i bez pogactwa językowego. Ofiara losu :/