a
a
Według prezydenta miasta GDDKiA stara się ominąć Stalową Wolę wyznaczając budowę S-19 na 2027 rok, a S-74 na 2030. - To tak jakby tych dróg nigdy nie było - uważa Szlęzak. Prezydent przypomniał, że zaproponował generalnej dyrekcji sfinansowanie dokumentacji projektowej oraz wykup terenów na odcinku od ul. Szopena do węzła przy elektrowni w ramach wkładu własnego w inwestycję. Jednak GDDKiA nie odniosła się do tej propozycji wysyłając do stalowowolskiego magistratu, zdaniem Szlęzaka, ogólnikowe porozumienie, z którego nic nie wynika.
Brakuje też odpowiedzi na drugą propozycję, w której miasto miałoby wybudować z własnych środków jedną nitkę obwodnicy dla samej Stalowej Woli, według wyznaczonej trasy. Jak poinformował Szlęzak byłby to koszt ok. 30 mln zł.
- Nie mamy powodów, aby to porozumienie podpisać. Oczekujemy, że GDDKiA zobowiąże się do tego, że jeśli będzie mieć jakieś finanse to część tego nam zrekompensuje lub zobowiąże się do wybudowania węzła z wiaduktami i rozjazdami przy ul. Szopena, ale w tej chwili nie ma o tym mowy - wyjaśnia prezydent.
Według obliczeń dokumentacja kosztowałaby miasto do 8 mln zł i mogłaby być gotowa do 2014 roku wraz z pozwoleniem na budowę. Szlęzak oczekuje, że GDDKiA zobowiąże się, że w ciągu dwóch lat rozpocznie prace nad inwestycją. Zapewnienia jednak takiego nie ma.
„Gdy wszyscy wiedzą, że coś jest niemożliwe, przychodzi ktoś, kto o tym nie wie, i on to robi.”
Albert Einstein
Kultura i rozrywka
Sport
Nasze sprawy
Styl życia
Religia
Tam warto być
Informator
Ogłoszenia
Redakcja
Kontakt
Reklama
Polityka prywatności
RSS