a
a
- Panów radnych odsyłam również do komentarzy na forach internetowych. Być może ta lektura uświadomi im, że oprócz grzecznych dzieci w Tarnobrzegu mieszkają także młodzi ludzie siejący postrach - mówi TR24 Marcin Radzimowski z Echa Dnia.
Czwartkowa „Uwaga” nawiązywała do tragicznych wydarzeń, jakie miały miejsce w ostatnim czasie w Tarnobrzegu, w tym m.in. śmierci 34-letniego Konrada, który zmarł w wyniku pobicia przez dwóch młodych mężczyzn, po tym, jak odmówił im papierosa.
Kilka dni po emisji, dwaj tarnobrzescy radni wystosowali list otwarty w tej sprawie. - Nasze miasto zostało przedstawione jako miejsce terroryzowane przez młodzież, która składa się z bezkarnych chuliganów - piszą radni PO. - Takie przedstawianie Tarnobrzega i jego młodych mieszkańców jest dalece krzywdzące - uważają Dybus i Partyka.
- Jeden z tarnobrzeskich dziennikarzy, występujący w roli przewodnika po mieście dla telewizji ogólnopolskiej, opisywał Tarnobrzeg jako miejsce, gdzie młodzi ludzie zajmują się piciem i awanturowaniem się, a bycie chuliganem jest dla nich jedyną drogą życiową i celem - podkreślają w liście radni Platformy.
- Ja tak nie twierdzę - broni się Radzimowski. - Nie mówię, że wszyscy młodzi tarnobrzeżanie są źli. Taka ocena moich wypowiedzi jest co najmniej nie na miejscu - dodaje.
- Po emisji rozmawiałem z radnymi sporo starszymi od autorów listu - mówi TR24 dziennikarz Echa Dnia. - Usłyszałem, że program TVN obnażył bolesną prawdę: Tarnobrzeg nie jest bezpiecznym miastem. W podobnym tonie wypowiadają się mieszkańcy - dodaje dziennikarz.
- Panów radnych odsyłam również do komentarzy na forach internetowych. Być może ta lektura uświadomi im, że oprócz grzecznych dzieci w Tarnobrzegu mieszkają także młodzi ludzie siejący postrach - podkreśla Radzimowski.
Zdaniem Dybusa i Partyki, Tarnobrzeg nie wyróżnia się pod względem chuligaństwa na tle innych miast. - O sytuacjach nagannych należy mówić i trzeba im się przeciwstawiać, po emisji programu „Uwaga” mamy jednak odczucie, że obraz miasta tam naszkicowany jest nieprawdziwy - piszą radni.
- Przed napisaniem listu panowie radni powinni porozmawiać z mieszkańcami w różnym przedziale wiekowym, nie tylko z ludźmi młodymi - mówi Radzimowski. - Trudno porównywać subiektywne poczucie bezpieczeństwa 30-letniego mężczyzny, wracającej w nocy z pracy do domu pielęgniarki, czy sprzedawczyni ze sklepu. A ja także z takimi osobami mam okazję często rozmawiać - dodaje.
Jak podkreśla bohater „Uwagi”, statystyki przestępczości nie odzwierciedlają skali problemu. - Policji zgłaszanych jest może dwadzieścia procent wszystkich pobić. Z różnych powodów, jak choćby strach przed zemstą ze strony sprawcy - mówi dziennikarz Echa Dnia.
„Gdy wszyscy wiedzą, że coś jest niemożliwe, przychodzi ktoś, kto o tym nie wie, i on to robi.”
Albert Einstein
Kultura i rozrywka
Sport
Nasze sprawy
Styl życia
Religia
Tam warto być
Informator
Ogłoszenia
Redakcja
Kontakt
Reklama
Polityka prywatności
RSS