autor: mbo / 27.04.2011
a |a |a

List radnych w sprawie programu TVN; dziennikarz: obnażyli bolesną prawdę

- Mamy wrażenie, że obraz Tarnobrzega naszkicowany w programie „Uwaga” jest nieprawdziwy - podkreślają radni Łukasz Dybus i Sławomir Partyka. - TVN obnażył bolesną prawdę: Tarnobrzeg nie jest bezpiecznym miastem - komentuje w rozmowie z TR24 dziennikarz Marcin Radzimowski, który wystąpił w odcinku programu zatytułowanym „Miasto młodocianych bandziorów”.

- Panów radnych odsyłam również do komentarzy na forach internetowych. Być może ta lektura uświadomi im, że oprócz grzecznych dzieci w Tarnobrzegu mieszkają także młodzi ludzie siejący postrach - mówi TR24 Marcin Radzimowski z Echa Dnia. - Panów radnych odsyłam również do komentarzy na forach internetowych. Być może ta lektura uświadomi im, że oprócz grzecznych dzieci w Tarnobrzegu mieszkają także młodzi ludzie siejący postrach - mówi TR24 Marcin Radzimowski z Echa Dnia.
fot. mbo +

Czwartkowa „Uwaga” nawiązywała do tragicznych wydarzeń, jakie miały miejsce w ostatnim czasie w Tarnobrzegu, w tym m.in. śmierci 34-letniego Konrada, który zmarł w wyniku pobicia przez dwóch młodych mężczyzn, po tym, jak odmówił im papierosa.

Kilka dni po emisji, dwaj tarnobrzescy radni wystosowali list otwarty w tej sprawie. - Nasze miasto zostało przedstawione jako miejsce terroryzowane przez młodzież, która składa się z bezkarnych chuliganów - piszą radni PO. - Takie przedstawianie Tarnobrzega i jego młodych mieszkańców jest dalece krzywdzące - uważają Dybus i Partyka.

- Jeden z tarnobrzeskich dziennikarzy, występujący w roli przewodnika po mieście dla telewizji ogólnopolskiej, opisywał Tarnobrzeg jako miejsce, gdzie młodzi ludzie zajmują się piciem i awanturowaniem się, a bycie chuliganem jest dla nich jedyną drogą życiową i celem - podkreślają w liście radni Platformy.

- Ja tak nie twierdzę - broni się Radzimowski. - Nie mówię, że wszyscy młodzi tarnobrzeżanie są źli. Taka ocena moich wypowiedzi jest co najmniej nie na miejscu - dodaje.

- Po emisji rozmawiałem z radnymi sporo starszymi od autorów listu - mówi TR24 dziennikarz Echa Dnia. - Usłyszałem, że program TVN obnażył bolesną prawdę: Tarnobrzeg nie jest bezpiecznym miastem. W podobnym tonie wypowiadają się mieszkańcy - dodaje dziennikarz.

- Panów radnych odsyłam również do komentarzy na forach internetowych. Być może ta lektura uświadomi im, że oprócz grzecznych dzieci w Tarnobrzegu mieszkają także młodzi ludzie siejący postrach - podkreśla Radzimowski.

Zdaniem Dybusa i Partyki, Tarnobrzeg nie wyróżnia się pod względem chuligaństwa na tle innych miast. - O sytuacjach nagannych należy mówić i trzeba im się przeciwstawiać, po emisji programu „Uwaga” mamy jednak odczucie, że obraz miasta tam naszkicowany jest nieprawdziwy - piszą radni.

- Przed napisaniem listu panowie radni powinni porozmawiać z mieszkańcami w różnym przedziale wiekowym, nie tylko z ludźmi młodymi - mówi Radzimowski. - Trudno porównywać subiektywne poczucie bezpieczeństwa 30-letniego mężczyzny, wracającej w nocy z pracy do domu pielęgniarki, czy sprzedawczyni ze sklepu. A ja także z takimi osobami mam okazję często rozmawiać - dodaje.

Jak podkreśla bohater „Uwagi”, statystyki przestępczości nie odzwierciedlają skali problemu. - Policji zgłaszanych jest może dwadzieścia procent wszystkich pobić. Z różnych powodów, jak choćby strach przed zemstą ze strony sprawcy - mówi dziennikarz Echa Dnia.


autor: mbo / 27.04.2011
 
Dodaj komentarz
Komentarze (4)

->
I to jest przykre... Bo o naszych miasta...
|ona
2011.04.27
16:23
I to jest przykre... Bo o naszych miastach - Tarnobrzeg czy Stalowa zazwyczaj jest głośno wtedy kiedy chodzi o coś złego a to burdy pseudokiboli a to napaści i morderstwa... Dlaczego nikt nie postara sie przy okazji o promocje w ogolnopolskich mediach tez innych, pozytywnych rzeczy, ktore sa zwiazane z tym regionem, bo przeciez takie sa! Owszem na agresje oczu przymykać nie można, trzeba o tym mowic i tym, ktorzy sa oprawcami uswiadomic ze nie zasluguja ani na szacunek ani na podziw ani tym bardziej na strach innych osob - potencjalnych ofiar. Mowiac o tym ze ludzie sie tych gnoi boja tylko podsycamy ich ego i tymbardziej beda to robic i czerpac przyjemnosc z tego ze sa PANAMI przed ktorymi wszyscy uciekaja. TO SĄ CHORZY PSYCHICZNIE bandyci, którym nie należy się nic - również nasz strach.

->
Jeśli ma się coś zmienić zmieńmy prawo -...
|ona znów
2011.04.27
16:27
Jeśli ma się coś zmienić zmieńmy prawo - sa niepodważalne dowody - w ogolnopolskiej stacji podaje sie miejsce zamieszkania, immie, nazwisko, pelen portret bez zaslonietych oczu i wystawia sie tego wielkiego PANA ludziom a oni mają prawo zrobic z nim co tylko im sie podoba. Podejrzany niech będzie chroniony, ale winny? Skoro nie akceptuje prawa - nie powinny go dotyczyc żadne prawa. PRoste, wtedy moze wreszcie coniktorzy zaczeliby myslec o konsekwencjach swoich czynów.

->
Panowie radni! Zamiast wypisywać banialu...
|nocnymarek
2011.04.27
21:47
Panowie radni! Zamiast wypisywać banialuki, proponuję się przejść późno wieczorową porą (najlepiej w okolicach wekeendu) po naszych, waszym zdaniem bezpiecznych ulicach. I to nie tych głównych. Zobaczycie jak tu jest bezpiecznie. Proponuje jeszcze wykonanie testu polegającego na telefonie na policję z informacją że coś złego się dzieje(oczywiście bez podawania waszych jak myślicie pewnie wpływowych nazwisk i zajmowanych stanowisk w radzie miasta) a potem poczekanie na przyjazd patrolu. Zamówcie sobie lepiej pizze bo na pewno zgłodniejecie w oczekiwaniu na ich przyjazd. Pijany i mocno niedowidzący konduktor by się prędzej zjawił niż nasi "stróże prawa" którzy najlepiej nie wychodzili by z radiowozu przez cały okres służby, czy to ze strachu lub lenistwa. Róbcie to za wam płacimy, a tą bandę nierobów jakimi są pilnujący naszego bezpieczeństwa wyślijcie na piesze patrole niech zarobią na pensję.

->
Przykro to pisać, ale po części nie zgad...
|andrzej
2011.04.28
12:28
Przykro to pisać, ale po części nie zgadzam się ani z dziennikarzem Echa Dnia, ani z radnymi. Jeśli program "Uwaga" podaje tytuł artykułu "Miasto młodych bandziorów", a pan redaktor Radzimowski jest przewodnikiem po Tarnobrzegu, to pytam jako zwykła mieszkanka naszego miasta kto go do tego upoważnił ? Wiadomo, że w każdym mieście są grupki chuliganów na osiedlach, którzy rozrabiają, robią zadymy, zakłócają spokój mieszkańcom. Ale wszystkich młodych ludzi w Tarnobrzegu nie można jednakowo oceniać. Mamy też w przeważającej większości wspaniałą, zdolną, kulturalną, wykształconą młodzież podejmującą różne inicjatywy na rzecz miasta i jego mieszkańców. Nie zgadzam się też z tym, że wszyscy boją się chuliganów i dlatego nie wzywają policji czy straży miejskiej. Część mieszkańców może się i boi, ale wiem, że innych nie obchodzi co się wokół nich dzieje, czy to na ulicy, w bloku, na klatce schodowej. Mają to po prostu w nosie, zamykają się w swoim domu i nie dbają o wspólne dobro. Jeśli chodzi o policję to tam też pracują tylko ludzie i tak jak inne osoby albo są odpowiedzialni, albo też nie. Więc nie można nikogo mierzyć jedną miarką. Są dzielnicowi w policji i straży miejskiej i mieszkańcy mogą zgłaszać do nich swoje problemy. Ale najlepiej krytykować, krytykować ... Zaś panowie radni decydują w mieście o wszystkim i mogą sytuację złą zmienić na lepszą. Z czego powstają patologie ? A z tego, że nie wszyscy, którzy otrzymują pomoc z opieki społecznej, czy innych instytucji, taką pomoc powinni otrzymywać. Najlepiej nie pracować, tylko wyciągać rękę do wszystkich instytucji pomocowych, jakie tylko znajdują się w mieście. I dziwne, że tak jest, a według mnie nie powinno tak być. I tu panowie radni mają pole do działania : zweryfikować kto, ile, skąd i czy powinien takową otrzymywać.