a
a
- Najbliższa niedziela zadecyduje jaka będzie przyszłość naszego miasta i regionu, przez najbliższe cztery lata. Wielu z naszych znajomych nie wierzy, że wybory zmienią cokolwiek w ich życiu. Często są po prostu zniechęceni do polityki. Sami politycy mają w tym swój udział. W jakimś sensie to także wina ordynacji wyborczej, która pozwalała wybierać posłów według szyldu partyjnego, często niewiele wiedząc o wybieranej osobie - podkreśla Gospodarczyk.
- Cztery lata temu wyborcy z naszego miasta wybrali osobę nie będącą mieszkańcem Tarnobrzega Jaki był tego rezultat? Tarnobrzeg stał się miastem zapomnianym. Wybrani „obcy” posłowie zapomnieli o Tarnobrzegu, bo on przecież nie jest ich „Małą Ojczyzną”. Nasze miasto omijały większe inwestycje, większe pieniądze. Dziś jednak stoimy przed ponowną szansą. Od nas zależy czy ten czas znowu będzie nijaki dla Tarnobrzega, czy może otworzy się przed nim nowa szansa na rozwój. Proszę zatem Was wszystkich o poparcie i głos dla mojej kandydatury. Na liście Polskiego Stronnictwa Ludowego zajmuję ostatnią, 30 pozycję - dodaje kandydat PSL.
„Gdy wszyscy wiedzą, że coś jest niemożliwe, przychodzi ktoś, kto o tym nie wie, i on to robi.”
Albert Einstein
Kultura i rozrywka
Sport
Nasze sprawy
Styl życia
Religia
Tam warto być
Informator
Ogłoszenia
Redakcja
Kontakt
Reklama
Polityka prywatności
RSS