a
a
Obrzęd sypania głów popiołem wyraża nadzieję, że to co jest w nas prochem, Bóg obdarzy łaską nieśmiertelności i życia - mówi ksiądz Bar.
W obrządku rzymskim w czasie mszy odprawianej w środę popielcową kapłan posypuje głowy popiołem mówiąc „nawracajcie się i wierzcie w ewangelię” lub „z prochu powstałeś i w proch się obrócisz”.
- Posypanie głów popiołem oznacza, że podejmujemy pokutę. Ma nam to uświadomić z jednej strony naszą słabość, znikomość, niedoskonałość, ale też uzmysłowić to, że jesteśmy umiłowani przez Boga. Ten obrzęd wyraża jednocześnie nadzieję, że to co jest w nas prochem, Bóg obdarzy łaską nieśmiertelności, przywróci do życia – mówi ks. Stanisław Bar, proboszcz parafii św. Barbary w Tarnobrzegu.
Zwyczaj sypania głów popiołem znany był zarówno u starożytnych Greków, Egipcjan i Arabów, jak i u plemion indiańskich. Znajdujemy go także na kartach Biblii np. w księdze Jonasza czy Joela. We wszystkich kulturach oznaczał żal, pokutę i skruchę. W VIII w. pojawił się w liturgii, a w XI w. został oficjalnie zatwierdzony w kościele na mocy decyzji papieża Urbana II.
DLACZEGO 40 DNI ?
Okres liturgiczny Wielkiego Postu trwa 40 dni. Początkowo było to tylko 40 godzin czyli praktycznie Wielki Piątek i Wielka Sobota. Potem przygotowania zabierały cały tydzień, aż wreszcie ok.V w. czas ten wydłużył się do 40 dni. Liczba ta nie jest przypadkowa, odgrywa bardzo ważną rolę w Biblii. 40 dni pościł Jezus na pustyni, 40 dni upłynęły pomiędzy Jego zmartwychwstaniem a wniebowstąpieniem – to najważniejsze przykłady, odnoszące się zarówno do radosnych, jak i smutnych wydarzeń.
NAWRÓCENIE TO PODSTAWA
Istotą tego okresu pozostaje przygotowanie wspólnoty wiernych do największego święta chrześcijan. - Przygotowujemy się do Wielkanocy, gdzie świętujemy zwycięstwo już nie popiołu, ale życia – podkreśla ks. Bar.
W odniesieniu do tego nawrócenie stanowi najbardziej istotną kwestię. - Jesteśmy w drodze, ciągle potrzebujemy nawrócenia, ciągle możemy to, co robimy, czynić doskonalej. Dlatego czas Wielkiego Postu to zachęta do tego, aby się wyciszyć. Chodzi o pewną postawę, która ma pomóc wniknąć w siebie. Uświadomić sobie stan własnej kondycji, kim naprawdę jestem. W związku z tym zaleca się odsunąć zabawy, dyskoteki – wyjaśnia ksiądz. - To odnosi się też do tajemnicy Chrystusowej męki. Kiedy rozważamy coś smutnego, bolesnego to oczywiście nie cieszymy się, ale współczujemy. W tym kontekście sprzyja to temu, by przyjąć postawę Chrystusa, Jego Ewangelię, aby to wydało owoce w naszym życiu - dodaje.
POKUTA JEST NIEZMIENNA
Tej postawie mają służyć tradycyjne formy i metody wypraktykowane przez wieki. Są to post, jałmużna, modlitwa. - Szczególne dni postne w tym czasie to właśnie Środa Popielcowa oraz Wielki Piątek. Post nie odnosi się tylko do jedzenia, oznacza również jakieś wyrzeczenie, chociażby unikanie spożywania alkoholu, palenia papierosów, czy innych używek. Ktoś może sobie postanowić, że nie będzie przesiadywał przed telewizorem, są różne drogi. Każdy dobiera adekwatną dla siebie. Osobista modlitwa jest kolejną rzeczą, którą każdy może podejmować w zależności od potrzeb oraz swojego rozwoju duchowego – kontynuuje kapłan.
Inną modlitewną formą pokutną może być uczęszczanie na nabożeństwa Drogi Krzyżowej czy Gorzkich Żalów. Również rekolekcje mają temu służyć. Jałmużna stanowi ostatni rodzaj pokuty czy wyrzeczenia. - Może to być dodatkowa modlitwa, parę złotych komuś ofiarowane, abstynencja podjęta w intencji kogoś, czy odmówienie sobie czegoś na rzecz innej osoby potrzebującej – podsumowuje duchowny.
„Gdy wszyscy wiedzą, że coś jest niemożliwe, przychodzi ktoś, kto o tym nie wie, i on to robi.”
Albert Einstein
Kultura i rozrywka
Sport
Nasze sprawy
Styl życia
Religia
Tam warto być
Informator
Ogłoszenia
Redakcja
Kontakt
Reklama
Polityka prywatności
RSS